Co zobaczyć w Żyrardowie: miasto jednej fabryki

· 11 sierpnia 2026

Stara Przędzalnia w Żyrardowie, ceglany budynek dawnych zakładów lniarskich
Fot. Milowiczyoyo, CC BY-SA 4.0

Co zobaczyć w Żyrardowie, podpowiada sama cegła. Część murów w mieście nosi wyciśnięte inicjały H&D. To znak firmy, od której zaczęło się tu wszystko: fabryki lnu Hielle i Dittrich, wokół której z pustego pola wyrosło całe miasto.

Co zobaczyć w Żyrardowie: miasto nazwane od wynalazcy

Osada wzięła nazwę od Filipa de Girarda, francuskiego inżyniera, który skonstruował mechaniczną przędzarkę lnu. W 1833 roku uruchomił fabrykę opartą na tym wynalazku we wsi Ruda Guzowska i kierował nią technicznie do 1844 roku. Miejscowość, która narosła wokół fabryki, nazwano na jego cześć Żyrardowem, spolszczając nazwisko Girard.

Najstarszy ślad tamtego zakładu to Stara Przędzalnia z 1844 roku przy Nowym Świecie 7 . Od tego jednego budynku rozrósł się cały przemysłowy kompleks, a wraz z nim reszta miasta.

Fabryka, która zbudowała miasto

Po de Girardzie zakład przeszedł w ręce spółki Hielle i Dittrich. Karol Hielle pochodził z rodziny o włókienniczych tradycjach w czeskich Sudetach i był współwłaścicielem fabryki od 1857 roku. Karol Dittrich młodszy, wykształcony na politechnice w Dreźnie, przejął zarządzanie pod koniec lat siedemdziesiątych XIX wieku, a w 1885 roku przekształcił firmę w spółkę akcyjną.

Zakład urósł do największej wytwórni wyrobów lnianych w Europie. Od 1870 roku wolno mu było znaczyć płótna herbem cesarskiej Rosji, co było oznaką prestiżu i uznanej jakości wyrobów. Miasto do dziś posługuje się hasłem „Miasto lnem tkane”.

Z rozbudowy z przełomu wieków został zwarty zespół hal. Nad jedną z tkalni przy Małym Rynku 7 góruje ceglana wieża z bulwiastym zwieńczeniem, od którego budynek nazwano Tkalnią Cebulową. Więcej o samych halach, przędzalniach i drukarniach jest w osobnym wpisie o fabryce lnu w Żyrardowie.

Dom, kościół i szpital od jednego właściciela

Właściciele nie poprzestali na halach. Dittrich finansował kościoły, szkoły, bibliotekę i szpital, a w 1899 roku przeznaczył część pieniędzy ze sprzedaży swoich udziałów na cele socjalne dla robotników.

Robotnicy mieszkali w długich, wielorodzinnych domach. Jeden z nich, tak zwany familijniak przy Mireckiego 70 , powstał przed 1867 rokiem. Wewnątrz biegł korytarz pośrodku, po bokach cztery duże sale, a do bocznej ściany dostawiono osobne skrzydło z ustępami dla lokatorów. O tym, jak osada żyła poza pracą, mówią wpisy o domach robotniczych i o kościołach.

Wille kilka ulic od robotniczych domów

W tym samym mieście, niedaleko robotniczych familijniaków, stały rezydencje właścicieli i dyrektorów. Willa-pałacyk Dittricha przy ulicy Karola Dittricha 1 powstała w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Nakryto ją wysokim, łamanym dachem z mieszkalnym piętrem schowanym w jego wnętrzu, od ogrodu ma taras z dwustronnymi schodami, a po 1948 roku urządzono w niej muzeum. Ulica, przy której stoi, nosi dziś nazwisko fabrykanta.

Rezydencje właścicieli mają własne wpisy: pałacyk Dittricha i willa Zyskinda, którą postawił sobie inwestor spoza fabrycznego kręgu.

W 2012 roku osadę fabryczną Żyrardowa wpisano na listę Pomników Historii. Jej układ, z osobną strefą fabryki i strefą mieszkalną, rozplanowano między 1867 a 1910 rokiem.

Żyrardów nie był jedynym miastem, które w całości wyrosło z jednej fabryki. Kilkadziesiąt lat później, już w niepodległej Polsce, według tego samego pomysłu, ze strefą przemysłową i osobną strefą mieszkalną, powstały wokół wytwórni prochu Pionki.

Wszystkie zabytki opisywane na blogu zaznaczyliśmy na naszej interaktywnej mapie.

Żyrardów — zwiedzaj temat po temacie (9 miejsc)