Zabytki z tego wpisu i całej serii zobaczysz na naszej mapie →
Konstancin sprzedawano jako miejsce zdrowe, ale przez pierwsze lata było to raczej hasło reklamowe niż fakt. Prawdziwe uzdrowisko zaczęło się od jednego budynku przy ulicy Mostowej i od jednego człowieka.
Hugon Seydel i jego zakład
Człowiek nazywał się Hugon Seydel. Był warszawskim sędzią, honorowym konsulem Królestwa Serbii i współwłaścicielem rodzinnej firmy winiarskiej, a przy tym jedną z osób, które najmocniej wpłynęły na rozwój tutejszego letniska. To on na początku XX wieku wzniósł nad rzeką Jeziorką pensjonat połączony z pierwszym w okolicy zakładem przyrodoleczniczym. Budynek nazwano od jego imienia Hugonówką. Projekt przypisuje się Karolowi Kozłowskiemu, a prace budowlane prowadził Hugo Kuder.
Przyrodolecznictwo brzmi dziś tajemniczo, ale chodziło o leczenie prostymi, naturalnymi środkami: wodą, kąpielami, ruchem i wdychaniem leczniczych oparów. W Hugonówce urządzono więc łazienki z wannami i natryskami, salę gimnastyczną oraz inhalatorium, czyli pomieszczenie do wziewań. Na piętrze były apartamenty z łazienkami i tarasami, a wyżej pokój z dużym tarasem obwiedzionym stalową balustradą. Do budynku należała też przystań kajakowa nad Jeziorką, po której zostały już tylko murowane słupy dawnej bramki.
Ten wpis to rozdział przewodnika po mieścieKonstancin-Jeziorna: letnisko elit i papiernia
Od tego zaczęło się uzdrowisko
Zakład Seydla był skromny, ale spełniał ówczesne wymogi i pokazał, że pomysł ma sens. To od niego liczy się lecznicza historia Konstancina. W 1917 roku osada otrzymała oficjalne prawa uzdrowiska i zaczęła działać pod nazwą „Osada i Uzdrowisko Konstancin”. Warszawska prasa polecała ją wtedy osobom z dolegliwościami nerwowymi i sercowymi.
Seydel odcisnął się na okolicy jeszcze mocniej. W Skolimowie postawił własną okazałą rezydencję, willę nazwaną „Zagłobin”, o której piszemy razem z innymi willami Konstancina.
Kolejne wcielenia budynku
Hugonówka przez sto lat pełniła coraz to nowe funkcje. W dwudziestoleciu należała do rodziny Andrzejewskich, która ją przebudowała, dodając od frontu kolumnowy ganek z tarasem na górze. W czasie okupacji urządzono w niej fabrykę wyrobów futrzarskich na potrzeby niemieckiego wojska. Po wojnie mieściło się tu kolejno kino Beata, dom kultury i pub. Podczas przystosowywania skrzydła do funkcji kina w latach dziewięćdziesiątych piętro i poddasze strawił pożar, po którym założono nową, stalową konstrukcję dachu.
Dziś w Hugonówce działa Konstanciński Dom Kultury, a w jednej z sal urządzono ekspozycję poświęconą historii miasta. Budynek stoi przy ulicy Mostowej 15 , tuż nad rzeką.
Źródła
Karty ewidencyjne zabytku — Narodowy Instytut Dziedzictwa, zabytek.pl
- Pensjonat i zakład przyrodoleczniczy Hugonówka, oprac. Jan Szuliński
Bibliografia
- J. Majewski, Konstancin. Wille i ogrody, Warszawa 2005
- J. Majewski, J. Kasprzycki, Korzenie miasta, t. VI, Warszawa 2003
- T. Lachowski, Był sobie Konstancin, Warszawa 2007