Milanówek: miasto-ogród warszawskich willi

· 9 września 2026

Willa Borówka w Milanówku, ceglany dom z wieżą, przykład architektury miasta-ogrodu.
Fot. Ewa Dryjanska, CC BY-SA 3.0

W 1899 roku w warszawskiej prasie ukazały się ogłoszenia zachęcające do kupna tanich działek w sosnowym Lesie Milanowskim, godzinę drogi od miasta. Przez pierwsze miesiące nikt ich nie chciał. Pociągi mijały las bez postoju, a bez dojazdu leśne parcele były nikomu niepotrzebne. Wszystko, co dziś w Milanówku zostało do oglądania, wzięło się z tego, co stało się potem.

Jak z lasu zrobiono letnisko

Grunt pod miasto dała jedna transakcja. W 1899 roku właściciel majątku Michał Lasocki, sędzia i ziemianin, zawiązał z grupą wspólników spółkę parcelacyjną i zaczął dzielić las na działki pod domy wypoczynkowe. Sama ziemia i reklama klimatu nie wystarczyły. Dopiero gdy Lasocki po dwóch latach starań doprowadził do otwarcia własnego przystanku kolejowego w 1901 roku, popyt ruszył z miejsca. Odtąd letnik wysiadał z pociągu wprost między sosny.

Ten sam mechanizm, parcelacja podmiejskich dóbr i przystanek na czynnej linii, powtarzał się wzdłuż całej kolei warszawsko-wiedeńskiej. Po sąsiedzku w ten sposób powstało letnisko w Grodzisku Mazowieckim, a po drugiej stronie Warszawy Konstancin. Milanówek poszedł tą drogą najdalej. Lasocki założył w 1908 roku Milanowskie Towarzystwo Letnicze, przekazał działki pod korty, ośrodek zabaw i pierwszy kościół, i z luźnego zbioru parcel zaczęło się robić miasto o własnym planie.

Wille w ogrodach

Na sprzedanych działkach rosła zabudowa, jakiej w okolicznych wsiach nie było: przestronne wille, każda w otoczeniu ogrodu ze starodrzewem, wiele z nich z własnym imieniem wypisanym na fasadzie. Stawiano je i na letni najem, i na całoroczne mieszkanie, w modzie na dworek, w stylu szwajcarskiego domu kuracyjnego, później w prostszych formach lat trzydziestych. To one są dziś głównym powodem, dla którego się do Milanówka przyjeżdża.

Za nazwami kryją się konkretni ludzie. Willę Spokojną przy Niecałej 4 postawił około 1910 roku Zygmunt Skrobański, architekt i wnuk Stanisława Moniuszki. Willę Waleria przy Spacerowej 20 zbudował aktor Rufin Morozowicz i nazwał ją imieniem żony, a po latach mieszkał w niej rzeźbiarz Jan Szczepkowski. Więcej takich domów, skupionych przy kilku ulicach, zbiera wpis o starych willach Milanówka.

Zameczek Hosera

Jedna willa wyłamuje się z konwencji ogrodowego dworku. Willa Borówka przy Kościelnej 4, zwana willą Hosera, wygląda jak mały średniowieczny zamek: mur z czerwonej cegły i kamienia polnego, czworoboczna wieża zwieńczona rzędem kamiennych ząbków, ostrołukowe wnęki i zielone kafle w elewacji. Postawił ją do jesieni 1904 roku Artur Hoser, z rodziny znanych warszawskich ogrodników, na działce kupionej od Lasockiego.

Turczynek

Na wschodnim skraju miasta, w głębi kilkuhektarowego parku, stoją dwie bliźniacze wille zespołu Turczynek przy Brwinowskiej. Zbudowano je na początku wieku dla dwóch spowinowaconych ze sobą zamożnych rodzin z Warszawy, z całym ówczesnym luksusem: centralnym ogrzewaniem, elektrycznością i kanalizacją, w formie niemieckiego domu kuracyjnego z wysokimi dachami i wieżami. Co do tego, kto dokładnie je wzniósł i czyim były dziełem, przekazy się różnią.

Kościół świętej Jadwigi i serce Chopina

W środku miasta, kilkaset metrów od stacji, stoi kościół parafialny świętej Jadwigi, wzniesiony w latach 1910–1912 na działce podarowanej przez Lasockiego. To duża, murowana świątynia o trzech nawach, z poprzecznym ramieniem, które nadaje jej rzutowi kształt krzyża, i z potężną wieżą, o zaokrąglonych oknach i kamiennym detalu, w stylu nawiązującym do architektury romańskiej. Świątynia zapisała się jednak nie tylko architekturą. Na tutejszej plebanii od jesieni 1944 do jesieni 1945 roku przechowywano urnę z sercem Fryderyka Chopina, wywiezioną z warszawskiego kościoła Świętego Krzyża.

Pensjonaty i teatr

Letnisko żyło nie tylko willami. Powstawały tu pensjonaty na wynajem, a w jednym z nich, willi Zosin przy Krakowskiej 6, otwarto w 1911 roku żeńską szkołę, której atutem miało być uczenie się na świeżym powietrzu, w epoce, gdy gruźlica była realnym zagrożeniem. Nieopodal, przy ulicy Kościelnej 3 , stoi budynek Teatru Letniego, wzniesiony w 1909 roku jako miejsce koncertów, przedstawień i zabaw dla letników. Powstał niecały rok po podjęciu decyzji o budowie, początkowo jako obiekt prowizoryczny.

Miasto, które przyjęło Warszawę

Ten sam układ, kolej i pojemne wille, posłużył raz jeszcze, w okolicznościach dużo cięższych niż letni sezon. Po upadku powstania warszawskiego jesienią 1944 roku do Milanówka napłynęły tysiące wygnańców ze stolicy, a liczba mieszkańców sięgnęła przez pewien czas trzydziestu, może czterdziestu tysięcy. Działały tu ewakuowane warszawskie szpitale, a miasteczko przez kilka miesięcy pełniło rolę nieformalnej siedziby władz Polski Podziemnej.

Ślad po tym został pod konkretnym adresem. W willi Nasza przy Prostej 18 od października 1944 roku spotykali się przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego, a 2 marca 1945 roku odbyła się tu ich ostatnia narada. To wtedy zapadła decyzja o ujawnieniu się władz podziemnych wobec wkraczających wojsk sowieckich. Miasto, które kolej zbudowała na letni wypoczynek, zapamiętano więc także z tego, że w najtrudniejszym momencie przyjęło Warszawę pod dach.

Wszystkie zabytki opisywane na blogu zaznaczyliśmy na naszej interaktywnej mapie.

Milanówek — zwiedzaj temat po temacie (8 miejsc)