Co zobaczyć w Kobyłce

· 24 sierpnia 2026

Bazylika Świętej Trójcy w Kobyłce, fasada z dwiema wieżami
Fot. Maciej Szczepańczyk, CC BY 3.0

Co zobaczyć w Kobyłce, najlepiej widać z jednego miejsca: sprzed fasady kościoła Świętej Trójcy. Świątynia jest tak duża, że dla miasteczka wygląda na przewymiarowaną, a w jej bryłę wmurowano coś jeszcze rzadszego niż samą wielkość: mieszkanie fundatora. Biskup, który ją postawił w połowie XVIII wieku, zamieszkał pod jednym dachem z ołtarzem, w pokojach wbudowanych nad bocznym skrzydłem. Reszta Kobyłki to już inna epoka i inny budulec, drewno zamiast cegły i tynku: wille z werandami, które sto pięćdziesiąt lat później wyrosły przy kolei do Warszawy.

Bazylika, w której biskup zamieszkał

Kościół ufundował Marcin Załuski, biskup pomocniczy płocki, który Kobyłkę odziedziczył po ojcu i próbował zrobić z niej miasto. Jeszcze w 1727 roku wyprosił u króla Augusta II przywilej na założenie tu miasteczka „Załuszczyn”, a około 1740 roku zaczął budować świątynię, która miała być jego oczkiem w głowie. Projekt i nadzór powierzył Włochowi z Lombardii, Guidowi Antoniowi Longhiemu. Dla architekta była to jedyna realizacja w Polsce potwierdzona archiwalnie i zarazem jego najważniejsze dzieło.

Longhi zaprojektował wnętrze na iluzję. Płaskie ściany i sklepienia pokryto malowidłami, które udają architekturę: nieistniejące gzymsy, wnęki i przestrzeń tam, gdzie jest tynk. Do tego biskup kazał wbudować w kościół pomieszczenia mieszkalne dla siebie i pod koniec życia rzeczywiście się do nich wprowadził, wstąpiwszy wcześniej do jezuitów. Zakon działał przy kościele przez dwadzieścia lat, potem świątynię objęli bernardyni. W 2011 roku kościół otrzymał tytuł bazyliki mniejszej. Osobno opisujemy go w tekście o bazylice Świętej Trójcy.

Cmentarz z mogiłą z 1794 roku

Kilkaset metrów na południowy wschód od kościoła leży cmentarz parafialny , założony w 1803 roku, gdy zgodnie z nowymi przepisami przeniesiono pochówki spod kościoła i z krypt na osobne pole za wsią. W 1881 roku dołączono do niego grunt sąsiedniej osady Kąpiel, a na nim zbiorową mogiłę żołnierzy poległych w bitwie pod Kobyłką.

Ta bitwa rozegrała się 26 października 1794 roku, w ostatnich tygodniach powstania kościuszkowskiego. Wojska polsko-litewskie pod dowództwem generała Stanisława Mokronowskiego, cofające się po klęsce pod Maciejowicami, starły się tu z rosyjskim korpusem generała Aleksandra Suworowa. Powstańcy przegrali, ale osłaniając odwrót, pozwolili głównym siłom wycofać się w stronę Pragi. Poległych pochowano na miejscu, w Kąpieli, i dlatego ich mogiła znalazła się później w granicach rozrastającego się cmentarza.

Naprzeciw bramy stoi murowana kaplica grobowa z 1837 roku, wzniesiona przez rodzinę Matuszewskich, a w głębi druga, z granitowych głazów, którą postawiła sobie rodzina Orszaghów. Nazwisko wraca w Kobyłce często, bo to Józef Orszagh, warszawski kupiec, spolonizowany Węgier, kupił tutejszy majątek na przełomie 1881 i 1882 roku. To on w 1901 roku oddał parafii grunt pod powiększenie cmentarza, i to jego ziemia dwie dekady później zamieniła się w miasto.

Letnisko, które wyrosło przy kolei

Majątek Orszaghów obejmował około sześciuset osiemdziesięciu hektarów. Po odzyskaniu niepodległości zaczęto go dzielić na działki i sprzedawać pod zabudowę, a kupowali głównie warszawiacy, których ciągnęły tani grunt i bliskość stolicy. Rozstrzygnęła o tym kolej. Linia warszawsko-petersburska przebiegała tędy już od 1862 roku, ale dopiero uruchomienie przystanku „Kobyłka” w 1924 roku dało powód, żeby budować przy torach. Jedne przekazy wiążą rozwój miejscowości już z samą linią, inne dopiero z przystankiem; pewne jest, że letnisko rozkwitło po pierwszej wojnie.

Domy z tamtego czasu wciąż stoją, rozsiane między późniejszą zabudową. To parterowe wille na planie prostokąta, z gankiem na osi, werandą i okiennicami, które zdejmowano na lato. Kilka z nich, przy ulicach Żymirskiego i Kościuszki, opisujemy w osobnym tekście o domach letniskowych Kobyłki. Bogatsza od nich jest willa „Urocza” przy ulicy Słowackiego 16, murowana rezydencja podmiejska z portykiem, którą postawił sobie dyrektor jednego z warszawskich banków; poświęcamy jej oddzielny wpis. Podobne letniska wyrastały w tych latach w całym pasie podwarszawskim, o czym piszemy przy drewnianych willach Wołomina.

W północnej części miasta, przy ulicy Wygonowej , przetrwał jeszcze ślad starszego założenia: park z końca XVIII wieku, dziś noszący nazwę Orszaghów, po ostatnich właścicielach dóbr.

Cegła z napisem „Lewy”

Materiał na te domy brano często z miejsca. W południowej części Kobyłki, przy torach, działała cegielnia „Źródnik”, istniejąca już w XIX wieku. W latach trzydziestych prowadził ją Wilhelm Lewy, wymieniany w przedwojennym spisie jako dyrektor zakładu. Cegielnia zatrudniała około stu osób, a jej wyroby, znaczone nazwiskiem „Lewy”, do dziś tkwią w murach starych kobyłkowskich budynków. Przy dawnym Źródniku stoi willa związana z Lewym, opisana osobno w tekście o cegielni Wilhelma Lewego.

Od barokowej fundacji biskupa Załuskiego do letniska przy przystanku minęło prawie dwieście lat. Kobyłka nosi jedno i drugie obok siebie: kościół, który miał zrobić z niej miasto, i domy, które zrobiły to naprawdę.

Wszystkie zabytki opisywane na blogu zaznaczyliśmy na naszej interaktywnej mapie.

Kobyłka — zwiedzaj temat po temacie (4 miejsca)