Zabytki z tego wpisu i całej serii zobaczysz na naszej mapie →
Rynek w Jeleniej Górze to nie pusty plac z ratuszem na środku, tylko plac obudowany arkadami. Kamienice, które go otaczają, parterami wychodzą na chodnik podcieniami. Można było przejść wzdłuż całej pierzei, nie wychodząc na deszcz, i to nie przypadek. W mieście, które żyło z handlu, podcienia dawały miejsce na kramy i osłaniały towar.
Kamienice pod podcieniami
Forma tych domów pochodzi z XVII i XVIII wieku, z czasu, gdy miasto bogaciło się na płótnie i cienkich woalach. Odbudowywano je wtedy po zniszczeniach wojny trzydziestoletniej, która w pierwszej połowie XVII wieku spustoszyła Śląsk, wąskimi frontami do placu, ze zdobionymi szczytami i podcieniami, pod którymi stały kramy sukienników i kuśnierzy oraz ławy z chlebem.
Trzeba jednak wiedzieć, że to, co dziś stoi wokół rynku, jest w dużej mierze powojenną rekonstrukcją. W latach sześćdziesiątych XX wieku większość zniszczonych kamienic wyburzono i postawiono na nowo, zachowując szerokość dawnych parcel i linię podcieni, ale upraszczając elewacje. Z ponad czterdziestu historycznych fasad ocalało kilka. Najwięcej pierwotnych murów, z oryginalnymi sklepieniami i piwnicami, zachował południowo-wschodni bok rynku, tak zwana pierzeja Zbożowa, z kamienicami pod numerami 50 , 51 i 52. Mimo to zwarty pierścień arkadowych kamienic wciąż nadaje rynkowi charakter, którego nie ma większość dolnośląskich miast.
Ten wpis to rozdział przewodnika po mieścieJelenia Góra: płótno, wiara i cieplickie źródła
Kupieckie kamienice przy rynku
Żeby zobaczyć domy z zachowaną historią, trzeba wejść w boczne uliczki wokół placu. Przy ulicy Marii Konopnickiej, biegnącej od rynku obok fary, stoi rząd kupieckich kamienic z końca XVII wieku, z czasu wielkiej odbudowy miasta. Pod numerem 6 przetrwał dawny układ z wysokim holem sięgającym przez wszystkie piętra aż po dach, doświetlonym oknem tuż pod sklepieniem. Na początku XX wieku parter zajmował zakład zegarmistrza F. Hapla.
Dwie sąsiednie kamienice, numer 8 i numer 10 , należały w latach dwudziestych do jednego właściciela, Oskara Böttchera, który handlował wełną i wyrobami pończoszniczymi. Na kamienicy pod numerem 10 wisiał szyld Strumpfhaus, dom pończoch, a jej fasadę przebudowała w 1897 roku ta sama jeleniogórska firma Lalande i Schmidt, która projektowała później wille na stokach miasta.
Swoją historię ma też kamienica przy Placu Ratuszowym 30 . W XVIII wieku były to dwa osobne domy, jeden Gottlieba Alischera, drugi Christopha Scharfa, połączone w jeden w następnym stuleciu. Na początku XX wieku parter zajmowała restauracja „Zur guten Laube”, czyli „Pod dobrym humorkiem”, a kolejny właściciel nazwał cały dom „Śnieżką”.
Ci kupcy i restauratorzy to już inna epoka niż płótno. Handel cienkim woalem załamał się po 1742 roku, kiedy Śląsk przeszedł do Prus, a nowa granica odcięła jeleniogórskich kupców od dawnych rynków zbytu. Miasto zaczęło żyć z czego innego, w dużej mierze z turystów ciągnących w Karkonosze.
Ratusz na środku placu
Pośrodku rynku stoi ratusz z lat 1744–1749, wzniesiony według projektu Christopha Gottlieba Hedemanna. Powstał na miejscu wcześniejszej, szesnastowiecznej budowli, która w 1739 roku uległa uszkodzeniu, gdy zawaliła się jej wieża. Relikty poprzedniego ratusza zachowały się w piwnicach.
Budynek jest późnobarokowy, na planie prostokąta, z lekko wysuniętą, trójdzielną częścią pośrodku dłuższych elewacji i wysokim, łamanym dachem. Z jego środka wyrasta masywna, kwadratowa wieża zwieńczona ośmiobocznym, spiczastym zwieńczeniem z zegarami, a na iglicy umieszczono pozłacanego orła. Wnętrza przebudowano w 1924 roku, nadając nowy wystrój klatce schodowej i sali posiedzeń rady. Wykonał go rzeźbiarz Ernst Ruelke ze szkoły rzeźbiarstwa w drewnie w Cieplicach, a część boazerii ozdobił motywami z sudeckich legend. Przed południową elewacją stoi kamienna studnia z posągiem Neptuna z 1727 roku, przypisywana Georgowi Leonardowi Weberowi.
Ratusz nie stoi sam. Na wysokości drugiej kondygnacji łączy się galerią z sąsiadującymi od wschodu domami, tworzącymi śródrynkowy blok zwany „siedmioma domami”. Po gruntownej przebudowie w latach siedemdziesiątych XX wieku pełnią one funkcje biurowe. Cały ten zespół można obejść dookoła, bo ratusz zajmuje środek placu jak wyspa.
Ślady murów: baszta i zbrojownia
Rynek to serce średniowiecznego miasta, które w XIV wieku otoczono murami. Wzmocniono je w XV stuleciu, dodając bramy i półbaszty, a unowocześniono w XVI wieku. Do dziś przetrwały fragmenty. Przy ulicy Grodzkiej, około stu pięćdziesięciu metrów na południowy zachód od rynku, stoi baszta z dobudowanym domem . Basztę wzniesiono z kamienia łamanego, a w XVIII wieku dostawiono do niej budynek mieszkalno-użytkowy, częściowo o ścianach z drewnianego szkieletu wypełnionego cegłą. W latach siedemdziesiątych XX wieku dom rozebrano i odtworzono na wzór wcześniejszego, a w mur wprawiono kamienny portal z datą 1679.
Nieco dalej, przy ulicy Kilińskiego, stoi okazały budynek z połowy XVIII wieku, który przez większość swojej historii służył wojsku. Mieściła się w nim zbrojownia , po niemiecku Zeughaus, dopóki w latach trzydziestych XX wieku nie zbudowano w głębi parceli nowej. Potem urządzono tu komisję rekrutacyjną i mieszkania. Barokowa bryła, sklepienia parteru i portal z herbową tarczą pośrodku łuku przetrwały mimo powojennych przeróbek na cele mieszkalne.
Źródła
Karty ewidencyjne zabytku — Narodowy Instytut Dziedzictwa, zabytek.pl
- Kamienica przy ul. Marii Konopnickiej 6, oprac. Bożena Danielska, 1996
- Kamienica przy ul. Marii Konopnickiej 8, oprac. Bożena Danielska, 1996
- Kamienica przy ul. Marii Konopnickiej 10, oprac. Bożena Danielska, 1996
- Kamienica przy Placu Ratuszowym 50, oprac. Wojciech Ulanecki, 2004
- Baszta z domem przy ulicy Grodzkiej, oprac. A. Kwiecień, 1993
- Dawna zbrojownia przy ulicy Kilińskiego, oprac. Izabela Epa, 2016
Bibliografia
- E. Różycka, J. Rozpędowski, Jelenia Góra, Ossolineum 1975
- J. Pilch, Zabytki architektury Dolnego Śląska, Ossolineum 1978
- Adressbuch der Stadt Hirschberg in Schlesien (roczniki 1875–1881)
- Hirschberger Einwohnerbuch 1939, Hirschberg 1939