W 1892 roku z fabryki zegarów Gustava Beckera w Świebodzicach wyszedł zegar z numerem milion. Becker, zegarmistrz z Oleśnicy, zaczynał tu czterdzieści pięć lat wcześniej od warsztatu w dwóch pokojach. Miasto nosiło wtedy niemiecką nazwę Freiburg. Przez ponad trzysta lat, do 1830 roku, należało do panów zamku Książ, a w 1774 roku niemal doszczętnie spłonęło. W XIX wieku wyrosły w nim fabryki zegarów i zakłady lniarskie Kramstów, rodu przemysłowców, który zaczął też budować w mieście pałac. W granicach dzisiejszych Świebodzic są też średniowieczne kościoły dawnych wsi Pełcznica i Ciernie.
Ruiny kościoła św. Anny w Pełcznicy
Najstarsze dzieje okolicy prowadzą do wsi, które dziś są dzielnicami miasta. W Pełcznicy, przy głównej drodze, stoją kamienne mury prezbiterium kościoła św. Anny. Jedni badacze widzą w nim romańską świątynię z przełomu XII i XIII wieku, inni gotycką z XIV albo XV wieku. Już w 1666 roku był ruiną, do której z miasta chodziły procesje. Według legendy spłonął od uderzenia pioruna.
Kościół św. Franciszka w Cierniach
Na północy, przy drodze do Strzegomia, leżała wieś Ciernie. Kościół w niej wzmiankowano w 1268 roku, a obecny, gotycki kościół św. Franciszka z Asyżu wzniesiono w pierwszej połowie XIV wieku. Na ścianie nawy przetrwało malowidło ze św. Krzysztofem z XIV wieku, a w prezbiterium kamienne sakramentarium z 1352 roku.
Mury obronne
Samo miasto dostało prawa miejskie w 1279 roku. Pod koniec XIII wieku otoczono je wałami, a w XIV wieku kamiennym murem z trzema bramami. Dwie bramy zniszczył pożar z 1774 roku, trzecią rozebrano w 1838 roku, a większą część muru do 1845 roku. Najdłuższy odcinek murów obronnych ciągnie się przy ulicy Piłsudskiego, z odtworzoną basztą i drewnianym gankiem dla obrońców.
Kościół św. Mikołaja
W 1509 roku Świebodzice i zamek Książ kupił Konrad Hochberg. Ród był właścicielem miasta do 1830 roku. Ich ślad widać w głównym kościele parafialnym starego miasta, gotyckim kościele św. Mikołaja z drugiej połowy XIII wieku. W 1811 roku, gdy kończono jego odbudowę po pożarze z 1774 roku, dostawiono do niego kaplicę Hochbergów z ich herbem nad wejściem. Wieżę kościoła wieńczy baniasty hełm z galeryjką.
Kościół św. Piotra i Pawła
Pożar z 1774 roku był najgorszym w dziejach miasta. Spłonął w nim też kościół ewangelików, urządzony w 1742 roku w budynku dawnego, XVII-wiecznego ratusza. Dla nich w latach 1776–1779 architekt Christian Friedrich Schultze zbudował późnobarokową świątynię, z drewnianymi emporami na dwóch poziomach i rokokowymi organami. Wieża dzisiejszego kościoła św. Piotra i Pawła, katolickiego od 1945 roku, góruje nad panoramą miasta.
Ratusz
Ten sam Schultze zaprojektował nowy ratusz. Klasycystyczny gmach na planie litery T stanął na rynku w latach 1789–1791, z wieżą zwężającą się ku górze i półkolistym szczytem od północy. W ratuszu pracuje urząd miasta, a w godzinach urzędowania można wejść do środka i zobaczyć klasycystyczną klatkę schodową.
Ruina pałacu w Cierniach
Hochbergowie budowali też poza miastem. W 1755 roku Heinrich Ludwig Karl von Hochberg zaczął stawiać w Cierniach rezydencję dla swojej żony Luise, która chciała w niej urządzić dom dla wdów. Zmarł jeszcze w tym samym roku. Budowę przejął ojciec Luise, ale i on zmarł, w 1758 roku, i nikt jej już nie dokończył. Pałac w Cierniach stoi jako mury z kamienia i cegły, bez dachu i bez tynku, z sześćdziesięcioma otworami okien.
Dawna gospoda przy Jeleniogórskiej
Przy drodze wylotowej na Jelenią Górę stoi budynek gospody „Zum Fürsten Blücher” , czyli „Pod Księciem Blücherem”, zbudowanej w 1836 roku. Tynkowany, piętrowy budynek stoi wzdłuż ulicy, a na tyłach parceli są parterowe budynki gospodarcze. Na parterze zachowało się kilka dawnych okien z ozdobnymi słupkami. Po wojnie działały tu restauracje „Krakowianka” i „Oaza”. Od początku lat 80. budynek stał pusty, w 1991 roku miasto go sprzedało, a w latach 1998–1999 odnowiono dach i elewacje. Dziś mają tu siedziby firmy i sklep.
Młyn Conrada w Pełcznicy
Przemysł w Świebodzicach zaczął się od wody. W 1763 roku w Pełcznicy stanął mechaniczny młyn napędzany młynówką z rzeki, a później parą i prądem. Jego właściciel Carl August Conrad, a po nim synowie, zdobywali medale na wystawach. W 1934 roku przy młynie Conrada postawiono 32-metrowy elewator zbożowy z nitowanej stalowej blachy, budowany jak kadłub statku. Nazwano go świebodzickim transatlantykiem.
Fabryka zegarów Gustava Beckera
Gustav Becker, zegarmistrz z Oleśnicy, który pracował jako czeladnik między innymi w Wiedniu, otworzył warsztat w Świebodzicach w 1847 roku. Trzy lata później miasto dało mu kapitał i większe pomieszczenia w zamian za szkolenie uczniów. Fabryka słynęła z wiedeńskich regulatorów, czyli zegarów wiszących z wahadłem, i zdobywała medale. Milionowy zegar przechowują dziś świebodzickie zakłady Termet, powojenny następca fabryki. Przy placu Dworcowym stoi hala dawnej stolarni fabryki zegarów. Długą, parterową fasadę przerywają cztery szczyty o ślimakowato zawiniętych krawędziach. W 1930 roku firmę przejął Junghans.
Willa dyrekcji zakładów Kramstów
Równolegle z zegarami rósł len. Kramstowie zaczynali od handlu surowcami włókienniczymi, a od początku XIX wieku zakładali tkalnie i przędzalnie w Pełcznicy i w mieście. Przy ulicy Strzegomskiej stoi willa dyrekcji ich zakładów, zbudowana około 1880 roku dla spółki Schlesische Leinenindustrie. To piętrowy dom z niskim poddaszem i prawie płaskim dachem. Nad każdym oknem biegnie falisty daszek z tynku.
Po wojnie lniarnię przejęła państwowa przędzalnia, później zakłady Silena, które pracowały do początku XXI wieku. W 2012 roku resztę fabrycznych zabudowań wyburzono.
Pałac Kramstów
W 1858 roku Ernst Hugo Kramsta zaczął budować przy dzisiejszej ulicy Mickiewicza pałac z blankami, basztami i wieżyczkami. Zmarł w 1860 roku, budowa stanęła, a dokończył ją w 1875 roku Robert Seidel, właściciel browaru. Na fasadzie są tarcze z symbolami wolnomularzy, czyli masonów, do których Seidel należał. Dwie jego córki wstąpiły do zgromadzenia sióstr de Notre Dame, a pałac, zwany od pierwszego właściciela zamkiem Hugona, przeszedł na zakon jako ich posag. Siostry mieszkają w nim od 1899 roku i prowadzą dom pomocy dla niepełnosprawnych dzieci. Wnętrz się nie zwiedza, ale park z cisami i stawami jest otwarty.
Ulica Kolejowa i Aleje Lipowe
W 1869 roku otwarto nowy dworzec, a za nim przesunęło się miasto. Między Kolejową a Strzegomską wytyczono nową dzielnicę z szerokimi ulicami, urzędami, szkołami i siedzibami stowarzyszeń. Na rogu Kolejowej i Alei Lipowych w 1886 roku stanął ceglany Dom Związku Ewangelików z dwukondygnacyjną salą spotkań. Dziś budynek wynajmują usługi i sklepy. Kilka kroków dalej, przy ulicy Kolejowej i w Alejach Lipowych, stoją neogotycka łaźnia miejska z 1906 roku, na którą pieniądze dała też Maria von Kramsta, i wille z początku XX wieku. W jednej z nich po wojnie zakłady Rafio urządziły przedszkole, w drugiej przychodnię.