Żydowska Ostrów Mazowiecka i jej cmentarze

· 25 sierpnia 2026

Trzy macewy z hebrajskimi inskrypcjami na cmentarzu żydowskim w Ostrowi Mazowieckiej, przyprószone śniegiem, za nimi metalowe ogrodzenie i drzewa.
Fot. cmentarze-zydowskie.pl

Idąc dziś przez Ostrów Mazowiecką, trudno się domyślić, że jeszcze sto lat temu na jej ulicach częściej słyszało się jidysz niż polski. A tak było. W 1897 roku, na dziesięć i pół tysiąca mieszkańców, ponad połowę stanowili Żydzi. Byli w mieście większością, trzymali gros handlu i rzemiosła, mieli własne szkoły, gazety i partie. Po tej społeczności zostały dziś dwa cmentarze na obrzeżach i pusty plac w centrum.

Miasto, do którego długo nie wolno było się wprowadzić

Ostrów dostała prawa miejskie w 1434 roku, ale Żydzi mogli się w niej osiedlić na stałe dopiero jakieś trzy stulecia później. Mazowsze przez długi czas obowiązywał zakaz żydowskiego osadnictwa, wywodzony z aktu ostatnich książąt mazowieckich, potwierdzonego po włączeniu dzielnicy do Korony. Pierwsi Żydzi osiedli więc w Ostrowi na stałe dopiero w XVIII wieku. Przychodzili z centralnej Polski i z Litwy, a z tego zmieszania narodził się miejscowy dialekt jidysz, łączący cechy polskie i litewskie.

Gdy już się pojawili, ich liczba rosła szybko. W 1765 roku podatki płaciło w Ostrowi dwadzieścia rodzin żydowskich. W 1795 roku istniała tu już własna gmina wyznaniowa, której początkowo podlegali także współwyznawcy z Broku i Wyszkowa. W czasach Księstwa Warszawskiego Żydzi stanowili już około jednej trzeciej mieszkańców, a po zniesieniu dawnych ograniczeń w połowie XIX wieku stali się wyraźną większością liczącego ponad pięć tysięcy ludzi miasta.

To jeden z rozdziałów naszego przewodnika w mieście Ostrów Mazowiecka

Handel, rzemiosło i spór o rabina

Ostrowscy Żydzi żyli głównie z handlu i rzemiosła. Zajmowali się handlem detalicznym i obnośnym, krawiectwem i transportem, a kilka zamożniejszych rodzin prowadziło handel zbożem i drewnem, bo na początku XX wieku rozwijał się tu przemysł drzewny oparty na okolicznych lasach. Skalę tej obecności widać w liczbach z międzywojnia. Spośród dwustu pięćdziesięciu miejscowych rzemieślników tylko co piąty nie był Żydem, a na sto siedem sklepów w mieście osiemdziesiąt osiem należało do żydowskich kupców.

Społeczność nie była jednolita. W drugiej połowie XIX wieku wybuchł w Ostrowi spór między litwakami, czyli Żydami z ziem litewsko-białoruskich, chłodnymi wobec chasydyzmu, a licznymi tu chasydami, zwolennikami dynastii cadyków z Góry Kalwarii i z Warki. Działał tu wtedy Bencjon Rabinowicz, jeden z chasydzkich cadyków, czyli duchowych przywódców. Podziały bywały ostre i schodziły do konkretów, na przykład do wyboru kolejnych rabinów, gdy jedno stronnictwo potrafiło doprowadzić do odejścia niewygodnego kandydata drugiego.

Życie żydowskiej Ostrowi toczyło się też poza synagogą i targiem. Chłopcy uczyli się w chederach i szkołach Talmud-Tora, dziewczynki chodziły w większości do szkół powszechnych. Działał żydowski klub sportowy Makabi, a w mieście wychodziły aż cztery gazety syjonistów, obok ortodoksyjnej Agudy i lewicowego Bundu. W latach dwudziestych żydowscy radni zasiadali w Radzie Miasta. W następnej dekadzie, wobec narastającego antysemityzmu, wielu młodych zaczęło wyjeżdżać.

Wrzesień 1939

Koniec przyszedł nagle. Niemcy wkroczyli do Ostrowi 10 września 1939 roku. W ciągu kilku dni zamordowali około trzystu Żydów, a synagogę zrabowali i zdewastowali. W październiku okupanci nakazali pozostałym opuścić miasto i przenieść się za pobliski kordon, na tereny zajęte przez Sowietów. Wielu jednak zostało. Kilkusetletnia obecność żydowska w Ostrowi urwała się w ciągu paru tygodni.

Dwa kirkuty i plac targowy

Po tej społeczności pozostały w mieście dwa cmentarze, po żydowsku zwane kirkutami. Starszy z nich, którego początków historycy nie potrafią jednoznacznie ustalić, leży w południowej części miasta, przy dzisiejszej Targowej . Według różnych przekazów założono go w XVII albo w XVIII wieku. Funkcjonował do końca XIX stulecia, a potem, zniszczony w czasie wojny i zrównany z ziemią w okresie PRL, zamienił się w plac targowy. Nie zachował się na nim ani jeden nagrobek. Dawny kirkut miał niemal dwa hektary powierzchni, a dziś nic w terenie o nim nie przypomina.

Nowy cmentarz, założony na początku XX wieku, znajduje się dalej od centrum, przy Wołodyjowskiego . To tam zachowały się jeszcze macewy, w tym nagrobki z resztkami polichromii. Są to jedyne widoczne w mieście kamienne ślady dawnej społeczności.

Historia ostrowskich Żydów nie jest w regionie odosobniona. Bardzo podobnie potoczyły się losy społeczności w innych mazowieckich miastach, o czym pisaliśmy przy okazji cmentarza żydowskiego w Mińsku Mazowieckim, gdzie Żydzi także bywali większością, a po wojnie został po nich jedynie cmentarz.

Wszystkie zabytki opisywane na blogu zaznaczyliśmy na naszej interaktywnej mapie.

Ostrów Mazowiecka — inne miejsca

Źródła

Źródła internetowe