Zabytki z tego wpisu i całej serii zobaczysz na naszej mapie →
Figury na wieży oławskiego ratusza ruszają się w różnym rytmie. Drewniana Śmierć wymachuje kosą co kwadrans. Przy uderzeniach zegara kogut goni kurę, a postać w rzymskim stroju porusza berłem i otwiera usta, jakby chciała coś obwieścić mieszczanom. Cztery figury i cztery tarcze zegara napędza mechanizm z 1718 roku, a Oławianie mówią o nich „serce miasta”. Zegar przetrwał wszystkie przebudowy ratusza, bo za każdym razem oszczędzano właśnie wieżę.
Pierwszy ratusz postawiła tu około 1353 roku księżna Katarzyna, wdowa po księciu Bolesławie III. Gmach rósł razem z miastem. W 1585 roku, w czasach największej świetności Oławy, przebudował go włoski budowniczy Bernard Niuron, ten sam, który pracował przy zamku i przy farze. Renesansowa siedziba władz spłonęła jednak w wielkim pożarze 1634 roku, największym w dziejach miasta. Przy odbudowie w XVII wieku postawiono barokową wieżę z ośmiobocznym hełmem, i to ona przetrwała do dziś w niezmienionej formie.
Ten wpis to rozdział przewodnika po mieścieOława: zamek królewicza Sobieskiego i zegar z figurami
Zegar, dla którego zostawiono wieżę
Kolejna wielka przemiana przyszła w latach dwudziestych XIX wieku. Cały gmach przebudowano wtedy w duchu późnego klasycyzmu, według wskazówek pruskiego architekta Karla Friedricha Schinkla. Pośrodku fasady wystąpił płytki, pionowy występ, ujęty w płaskie filary i zwieńczony trójkątnym szczytem. Barokowej wieży jednak nie tknięto, właśnie ze względu na zegar. Wieża ma pięćdziesiąt osiem metrów. Dołem jest czworoboczna, wyżej ośmioboczna, a wieńczy ją barokowy hełm z dwiema ażurowymi wieżyczkami i złoconą kulą na szczycie.
Każda z figur na wieży ma swoje znaczenie. Postać w koronie to król Salomon, znak mądrego władcy, który unika wojen. Śmierć z kosą zawieszono tu po latach nieszczęść, najazdów, pożarów i epidemii, jako przypomnienie o przemijaniu. Pozłacana kula obraca się w rytmie dwudziestu ośmiu dni i pokazuje kolejne fazy księżyca, z czego niegdyś korzystali mieszkańcy planujący prace i połów. Kogut goniący kurę wiąże się prawdopodobnie z herbem miasta. Od tego koguta wzięła nazwę doroczna oławska impreza, Dni Koguta.
Skarb w kuli hełmu i wieczorna rota
Wieża kryła jeszcze jedną niespodziankę. Podczas remontu w 2001 roku w kuli hełmu znaleziono skrytkę, a w niej kolekcję monet od czasów piastowskich po niemieckie z lat trzydziestych XX wieku, zbiór widokówek dawnej Oławy oraz list do potomnych. Znalezisko można dziś oglądać w Izbie Muzealnej Ziemi Oławskiej, która zajmuje parter ratusza. Na wyższych piętrach urzęduje burmistrz i rada miasta, a najwyższe kondygnacje zajmuje biblioteka.
W pierwszych dekadach po założeniu zegara na galerii ratusza codziennie grywali hejnaliści, o wschodzie i zachodzie słońca. Zwyczaj wrócił w 2011 roku, na siedemset siedemdziesiątą siódmą rocznicę miasta. Od tamtej pory z wieży każdego dnia o zachodzie słońca rozbrzmiewa hejnał, dawna śląska melodia zwana wieczorną rotą. Z galerii, którą czasem otwiera się dla zwiedzających, przy dobrej pogodzie widać wrocławskie wieżowce, górę Ślężę i wieże kościoła w Brzegu.
Ratusz stoi pośrodku Rynku , otoczony mieszczańskimi kamienicami, a kilka kroków dalej, na placu Zamkowym, wznosi się zamek królewicza Sobieskiego.