Na początku XIX wieku Sochaczew spłonął dwa razy, w 1808 i 1818 roku. Ogień strawił drewnianą zabudowę wokół rynku, a miasto, zamiast odbudowywać się po staremu, dostało nowy plan. Dlatego ratusz i kramnice w centrum mają regularne, klasycystyczne rysy z jednej epoki i spod ręki jednego budowniczego. Dalej od rynku stoją zabytki innych historii: podmiejski pałac, grobowiec z cmentarza muzułmańskiego, najstarsza kamienica nad Bzurą i dworzec.
Ratusz
Sochaczew leżał na trakcie fabrycznym, drodze z Warszawy przez Łowicz i Łódź do Kalisza. Wzdłuż niej w latach 1818–1833 formował się kalisko-mazowiecki okręg przemysłowy, pierwszy taki na ziemiach polskich, do którego ściągano tkaczy i sukienników. Województwem zarządzał wtedy Rajmund Rembieliński, prezes Komisji Województwa Mazowieckiego, ten sam, który zaludniał rzemieślnikami Łódź i Zgierz. W grudniu 1823 roku zatwierdził plan regulacyjny spalonego Sochaczewa: wyprostowano ulicę Warszawską i zamieniono ją w główną arterię, usypano groblę obsadzoną topolami, postawiono nowy most na Bzurze.
Projekt ratusza Rembieliński zlecił Bonifacemu Witkowskiemu, budowniczemu województwa mazowieckiego, czyli architektowi pracującemu dla władz województwa, który zaprojektował ratusze w wielu okolicznych miastach, między innymi w Łowiczu, Kutnie i Górze Kalwarii. Gotowy w 1825 roku sochaczewski ratusz miał od frontu ganek na czterech kolumnach, a nad nim, cofniętą w głąb dachu, wieżyczkę widokową zwaną belwederem. Tej sylwetki już nie ma. Po zniszczeniach powstania listopadowego ratusz przebudowano w latach trzydziestych XIX wieku, rozbierając ganek i belweder, a po drugiej wojnie odbudowano jeszcze raz. Budynek przy Placu Kościuszki 12 wyróżniają cztery płaskie filary pod trójkątnym szczytem, a tynk na parterze żłobiono w poziome pasy, żeby udawał kamienne bloki. W dawnym ratuszu działa dziś muzeum.
Kramnice miejskie
Miasto na handlowym trakcie potrzebowało też hali targowej. U zbiegu Warszawskiej i 1 Maja stoją kramnice miejskie, zaprojektowane także przez Witkowskiego i budowane w latach 1828–1833 pod kierunkiem przedsiębiorcy sprowadzonego z Łęczycy. Z tamtych czasów przetrwało ceglane, kryte przejście z rzędem półkolistych łuków opartych na niskich, grubych kolumnach wtopionych w mur. Po pierwszej wojnie kramnice nadbudowano o piętro, więc dzisiejsza bryła odbiega od pierwotnej, ale to jeden z niewielu zabytków Sochaczewa, które przetrwały drugą wojnę. Od 2013 roku działa w nich biblioteka miejska, a wewnętrzne podwórko przykryto szklanym dachem. Wejście prowadzi od Warszawskiej 54 .
Pałac, dziś szkoła muzyczna
Na południowym skraju miasta, między torami a szosą, stoi w parku klasycystyczny pałac z pierwszej ćwierci XIX wieku, z gankiem na czterech kolumnach pod trójkątnym szczytem. Nie należał do miasta, lecz do podmiejskiego majątku Czerwonka. Od 1823 roku właścicielem był generał Augustyn Radwan, dowódca pułku piechoty, od 1855 roku Garbolewscy, którzy trzymali majątek do międzywojnia. W czasie okupacji zajęli pałac Niemcy, a dziś mieści szkołę muzyczną.
Baszta tatarska
Około 1831 roku nad Bzurą powstał cmentarz dla żołnierzy armii carskiej stacjonujących w mieście, Czerkiesów, górali z północnego Kaukazu, wyznających islam. Chowano na nim przez kilkadziesiąt lat, w około dwustu grobach. Przetrwał tylko jeden: okrągły grobowiec z czerwonej cegły na skarpie za Liceum imienia Fryderyka Chopina, nazywany przez sochaczewian basztą tatarską. To grobowiec mułły, duchownego tej wspólnoty.
Kamienica Farna 13
W połowie XIX wieku, przy ulicy Farnej, tuż za miejscem, gdzie rynek opada ku Bzurze, rodzina sochaczewskich kamieniarzy Gajewskich postawiła kamienicę wkopaną w skarpę i odwróconą frontem ku rzece, ze schodami i tarasem od strony wody. Farna 13 to najstarsza zachowana kamienica miasta.
Dworzec kolejowy
W połowie XIX wieku koniunktura traktu się załamała, bo handel przejęła kolej warszawsko-wiedeńska, która omijała Sochaczew. Własną stację miasto dostało dopiero 15 listopada 1902 roku, gdy uruchomiono linię z Warszawy do Kalisza. Stoi przy niej ceglany dworzec z 1902 roku, bliźniaczy wobec dworca w Błoniu, a obok żelbetowa wieża ciśnień z 1921 roku, następczyni tej, którą w pierwszej wojnie wysadzono w powietrze.