Zabytki z tego wpisu i całej serii zobaczysz na naszej mapie →
Przy ulicy Piastowskiej, kilkadziesiąt metrów od dawnych hal fabryki, stoją obok siebie dwie wille z wieżyczkami i łupkowymi dachami. Zbudowali je dwaj bracia z trzeciego pokolenia Dierigów, wnukowie Christiana Gottloba Dieriga, który w 1805 roku zaczynał od rozdawania przędzy tkaczom. Friedrich był radcą handlowym w rodzinnej firmie. To nie ten sam Friedrich, który w 1848 roku przejął fabrykę razem z bratem Wilhelmem: tamten był synem założyciela. Philip był porucznikiem. Ich domy stanęły tuż obok biurowca spółki Christian Dierig AG.
Od lat 80. XIX wieku wzdłuż Piastowskiej wyrosło więcej takich willi fabrykanckich. Kiedy na początku XX wieku zakład przeniósł produkcję dalej na zachód, starą przędzalnię naprzeciw przebudowano na siedzibę zarządu i upodobniono jej front do tych domów.
Willa Friedricha Dieriga, dziś Pałac Bielawa
Willę pod numerem 23 budowano w dwóch etapach. Pierwszy zakończono w 1881 roku. Powstała wtedy część północna, z fasadą od ulicy. W kwietniu 1898 roku zatwierdzono plany rozbudowy, podpisane przez wrocławskiego architekta Karla Klimma. Około 1900 roku od południa doszło nowe skrzydło z dużą salą reprezentacyjną i werandą. Od wschodu dom graniczył z willą brata, od zachodu z biurowcem firmy. Za domem ciągnął się ogród owocowo-warzywny, a po bokach ogród ozdobny. Z tamtych ogrodów został tylko pawilon ogrodowy.
Dom składa się z dwóch prostokątnych brył przesuniętych względem siebie. Ma dwie kondygnacje i mieszkalne strychy pod dachami różnej wysokości. Wszędzie coś wystaje: fragmenty ścian wysunięte do przodu, murki, zewnętrzne schody, wieżyczki. Od ulicy przylega do domu ganek. Jego dach otacza balustrada z toczonych słupków, a cały ganek opiera się na podwójnych kolumnach połączonych łukami. Jedno z okien osłania daszek wsparty na belkowaniu jak z greckiej świątyni, ozdobiony balustradą i słupkami zakończonymi rzeźbionymi głowami.
Najbardziej okazała jest część południowa z salą. W narożniku stoi niska wieżyczka ze stromym sześciospadowym dachem. Wschodnią ścianę zdobi szczyt w stylu manierystycznym, a pod nim duże okno podzielone na trzy pola. Gzyms nad tym oknem dźwigają kariatydy, kamienne postacie kobiet w roli kolumn. W kącie między salą a południowym skrzydłem dobudowano półokrągłą werandę. Jej ściany przecinają łuki, a na górze leży stożkowy szklany dach na ażurowej żeliwnej konstrukcji. W holu zachowały się sztukaterie i żelazne ozdoby.
Ten wpis to rozdział przewodnika po mieścieBielawa: wieś tkaczy, która stała się miastem Dierigów
Od przedszkola do hotelu
Po wojnie Dierigowie musieli opuścić dom. W willi urządzono przedszkole i żłobek, a przez pół wieku jej wystrój schodził na dalszy plan. W 1999 roku obiekt przejęli nowi właściciele i zaczęli długi remont i prace konserwatorskie. Dziś działa tu hotel Pałac Bielawa.
Podczas remontu na stropach i portalach odsłonięto litery dawnej sentencji, którą Dierigowie umieścili w swoim domu. Brzmi ona: „Kto przekroczy progi tego domu, może już na zawsze czuć się jego gościem”. Odnowiono marmury klatek schodowych, a pod zabytkowymi stropami zawiesiono kryształowe żyrandole. W sali balowej znów odbywają się przyjęcia.
Willa Philipa Dieriga
Sąsiedni dom, pod numerem 24 , zbudowano dla porucznika Philipa Dieriga. Pierwszy etap budowy przypadł na ostatnią ćwierć XIX wieku. Powstał wtedy dom na planie prawie kwadratu, 17 na 19 metrów. W porównaniu z willą brata jest mniej rozczłonkowany. Stoi na wysokim cokole i zbliża się kształtem do sześcianu przykrytego czterospadowym dachem. Dach jest jednak malowniczy: wpuszczono w niego kilka wysuniętych fragmentów ściany z własnymi daszkami, a całość pokryto łupkiem układanym sposobem niemieckim.
Środek fasady od ulicy wysuwa się do przodu i mieści trzy różne okna, jedno nad drugim. Nad najniższym trójkątny szczyt wypełniają maszkarony, czyli rzeźbione groteskowe twarze. Belkę pod szczytem niosą cztery płaskie półkolumny, z których dwa środkowe kończą się rzeźbionymi głowami. Wyżej jest okno trójdzielne, a w dachu ogromne okno mansardowe nakryte dwuspadowym daszkiem.
Do środka prowadzą schody i drzwi z ozdobną kratą z żeliwa. Hol nakrywa sklepienie w kształcie połowy walca, oparte na prostych kolumnach w greckim stylu. Za holem wznosi się kamienna klatka schodowa z trzema biegami i pełną balustradą w geometryczne wzory. Z holu wchodziło się kiedyś do sali reprezentacyjnej. Zachował się w niej drewniany strop z brązowymi ozdobami. Z sali prowadził ciąg korytarzy, kończący się palarnią. Od południa była kuchnia, która długo zachowała swoją funkcję.
Na początku lat 50. XX wieku do wschodniej ściany dostawiono nowe skrzydło: jedną salę długą na 19 i szeroką na 7 metrów, przeszkloną rzędem wielkich kwadratowych okien, które prawie stykają się ze sobą. Poza tym w budynku nie prowadzono większych przeróbek.
Źródła
Karty ewidencyjne zabytku — Narodowy Instytut Dziedzictwa, zabytek.pl
- Willa Friedricha Dieriga przy ul. Piastowskiej 23 w Bielawie, oprac. Piotr Pasek
- Willa Philipa Dieriga przy ul. Piastowskiej 24 w Bielawie, oprac. Piotr Pasek
Bibliografia
- Hoenow F., Chronik von Langenbielau, Langenbielau 1931