Zabytki z tego wpisu i całej serii zobaczysz na naszej mapie →
Na wprost bramy przy ulicy Parkowej ciągnie się długa aleja, a na jej końcu stoi gmach z jeleniem na szczycie. Wygląda na dawny pałac, ale nie jest nim. Prawdziwa rezydencja spłonęła we wrześniu 1939 roku, a to, co widać dziś w głębi dziedzińca, postawiono dwadzieścia lat później dla władz powiatu. Historia tego miejsca to opowieść o dwóch pałacach, królewskim i generalskim, których po jednym i drugim zostało zaskakująco niewiele.
Pałac króla Stanisława Augusta
Kiedy w 1775 roku Stanisław August Poniatowski postanowił postawić w Kozienicach murowaną rezydencję, w miejscu dawnego drewnianego dworu, sprowadził do tego architekta Francesca Placidiego. Budowlę wznoszono w latach 1776 i 1778. Na dole mieściły się bogato zdobione apartamenty króla i sale reprezentacyjne, na górze pokoje służby i magazyny. Przed wejściem stanął ozdobny dwuramienny podjazd z posągami, a bramę wjazdową flankowały wysokie filary z rzeźbami zwierząt dłuta Franciszka Pincka. Przed pałacem ustawiono dwie kamienne rzeźby przedstawiające sceny myśliwskie, polowanie na dzika i na niedźwiedzia, bo ta rezydencja miała służyć przede wszystkim łowom.
Pałac był częścią większego pomysłu. Po pożarze miasta w 1782 roku król pomagał w odbudowie, a nowy zarządca ekonomii kozienickiej, Jan Kanty Fontana, narysował plan całych Kozienic. Miasto dostało kształt prostokąta z regularną siatką ulic, związaną kompozycyjnie z pałacem, a między rezydencją a dzisiejszą ulicą Warszawską miał się rozciągać duży rynek. Fontana zajął się też parkiem. W latach 1786 i 1791 urządził za pałacem ogród schodzący tarasami do rzeki Zagożdżonki. Żeby król mógł oglądać rozległy widok z okien, zniwelowano wzgórze, a na rzece zbudowano śluzę, która spiętrzyła wodę i utworzyła kaskadę.
Ten wpis to rozdział przewodnika po mieścieKozienice: miasto króla, pałac i Puszcza Kozienicka
Splądrowanie, rozbiory i rodzina Dehnów
Świetność nie trwała długo. W kwietniu 1794 roku, podczas insurekcji kościuszkowskiej, do Kozienic wkroczyły wojska rosyjskie i choć zostały w mieście niespełna miesiąc, ograbiły pałac doszczętnie. Król zamienił wtedy rezydencję na lazaret dla rannych powstańców, a zmarłych żołnierzy Kościuszki chowano na pobliskim cmentarzu przykościelnym. Po trzecim rozbiorze, gdy Kozienice znalazły się pod zaborem austriackim, z pałacu wywieziono resztę wyposażenia, w tym galerię obrazów.
Nowy rozdział zaczął się od Iwana Dehna. Ten rosyjski generał był inżynierem wojskowym, budowniczym twierdz w Brześciu, Dęblinie, Modlinie i Warszawie, a dobra kozienickie objął około 1835 roku. Jego rodzina rezydowała w pałacu przez kilka pokoleń i to ona nadała mu wygląd, który przetrwał na zdjęciach do dziś. Na przełomie XIX i XX wieku sprowadzony z Francji architekt François Arveuf, absolwent paryskiej École des Beaux Arts, przebudował rezydencję na modłę francuskiego renesansu. Elewacje pokryły się bogatą dekoracją, wysunięte narożniki rezydencji nadbudowano w dwie wieże z wąskimi oknami, a czerwony blaszany dach zastąpiono łupkiem sprowadzonym z zagranicy. Wnętrza liczyły wtedy około stu pomieszczeń, z czego czterdzieści sal w samym pałacu. Z tego czasu pochodzi też eliptyczny basen na dziedzińcu, obłożony kamiennym obramieniem, latem do dziś wypełniany wodą.
Co spłonęło, a co zostało
12 września 1939 roku stacjonujące w pałacu wojsko niemieckie celowo podłożyło ogień. Spłonął główny budynek i oficyna gościnna, a straży pożarnej nie dopuszczono do gaszenia. W 1942 roku ruiny rozebrano, a część cegły poszła na rozbudowę szpitala przy ulicy Lubelskiej. Resztki materiału po wojnie sprzedano mieszkańcom, którzy odbudowywali z niego własne domy. Z całego założenia ocalały tylko wieża oraz dawna oficyna kuchenna z wozownią i stajniami. Przetrwały prawdopodobnie dlatego, że mieściły się w nich poczta i łącznica telefoniczna, których okupant potrzebował.
Wieżę zbudowano w latach 1896 i 1900 według projektu François Arveufa, w tym samym francuskim renesansie co przebudowana rezydencja, z narożami zaznaczonymi wzorem ciosanego kamienia. W miejscu spalonego pałacu władze postawiły w latach 1957 i 1961 nowy gmach na siedzibę powiatowej rady, według projektu inżyniera Kokozowa. W jego sali konferencyjnej odtworzono kasetonowy strop na wzór pałacowego, a na attyce umieszczono herb Kozienic z jeleniem skaczącym ponad drzewami. Dziś mieści się tu urząd miasta.
W parterowym XIX-wiecznym skrzydle, dawnej oficynie kuchennej z wozownią, w 1970 roku miejscowe towarzystwo urządziło muzeum. Regionalne Muzeum w Kozienicach działa tam do dziś. Przed nim, w 2005 roku, stanęło popiersie Stanisława Augusta Poniatowskiego, odlana z brązu kopia rzeźby z warszawskich Łazienek. W tym samym skrzydle ma siedzibę rada miejska i urząd stanu cywilnego.
Park i cmentarz w cieniu drzew
Park za pałacem, założony w dawnym stylu angielskim, opada wciąż tarasami ku rzece. Zachowały się w nim kamienne schody od strony parku z połowy XIX wieku, cokoły dawnych rzeźb myśliwskich, słupy bramy wjazdowej i kolumny oświetleniowe. Stojące dziś przed dawną rezydencją rzeźby polowań to wierne kopie, bo oryginały zniszczyła wojna. Odtworzył je po wojnie rzeźbiarz z Bytomia, Adolf Stawarz. Wejście na teren prowadzi przez zabytkową bramę z XIX-wiecznymi słupami.
W głębi parku, wśród drzew, leży niewielki cmentarz rodziny Dehnów . Pochowano na nim właścicieli, którzy przez większą część XIX wieku gospodarzyli w Kozienicach. Sam Iwan Dehn, generał od budowy twierdz w Brześciu, Dęblinie i Modlinie, także spoczął w tym parku, przy rezydencji, którą jego rodzina odziedziczyła i przebudowała.
Źródła
Karty ewidencyjne zabytku — Narodowy Instytut Dziedzictwa, zabytek.pl
- Zespół pałacowo-parkowy w Kozienicach (wieża), oprac. Jacek Studziński, 1990
Bibliografia
- Katalog Zabytków Sztuki w Polsce, t. III, woj. kieleckie, z. 6, pow. kozienicki, Warszawa 1967
- J. Serafinowicz, Architekt François Arveuf w Polsce, praca magisterska, Instytut Historii Sztuki UW